www.przenosneplanetarium.pl

Podbój Polskich Planetariów — etap 4
Pierwsza, druga i trzecia odsłona

Międzynarodowy Rok Astronomii 2009

Podbój Polskich Planetariów — etap 4

Garść informacji o tym, co kryje się pod tajemniczą nazwą Podboju Polskich Planetariów (zwanego w skrócie PPP) znajdziesz tutaj. Właściwy opis czwartego etapu jest tutaj, niniejszy tekst i zdjęcia powstały natomiast kilka miesięcy później. Więcej zdjęć jest na moim koncie w serwisie Flickr.

W październiku 2008 r. najliczniejsza do tej pory grupa „planetaryjnych turystów” odwiedziła Wrocław. Naszym celem było istniejące od zaledwie kilku tygodni cyfrowe amatorskie planetarium w Instytucie Astronomicznym Uniwersytetu Wrocławskiego w Parku Szczytnickim. Zainstalowano je z okazji Dolnośląskiego Festiwalu Nauki, ale jego żywot nie był efemeryczny. Jako że stolica regionu od lat stara się o budowę planetarium z prawdziwego zdarzenia, a wysiłki te są niestety bezowocne, grupa zapaleńców — pracowników naukowych i studentów astronomii — postanowiła zbudować choćby namiastkę „sztucznego nieba”. Uszyta na zamówienie kopuła rozciągnięta na stalowym szkielecie, laptop z programem Stellarium, rzutnik multimedialny oraz ćwierćsfera w postaci sklepowego lustra — takie elementy składały się na wrocławski wynalazek. Zestaw ten zmontowano w jednej z sal dydaktycznych na tyłach Instytutu Astronomicznego.

„Pierwsze koty za płoty” — można by rzec o początkach działalności. Pierwszy seans, nagrany specjalnie na Festiwal Nauki obejrzało kilkaset osób szturmujących ciasny budynek, w którym tymczasowo zmontowano planetarium. Ograniczona ilość miejsc i konieczność długiego oczekiwania nie zniechęcały żądnych wrażeń widzów.

Twórcy planetarium nie osiedli na laurach. Już wtedy, podczas festiwalu, zastanawiali się, jak poprawić warunki lokalowe i uatrakcyjnić przekaz, by trafić do jak największej liczby zainteresowanych. Przez kilka zimowych i wiosennych miesięcy przygotowywano inne, większe pomieszczenie w tym samym budynku, podnoszono sufit i poprawiano kopułę. Równolegle pracowano nad nowym seansem. I oto w maju 2009 r., po ośmiu miesiącach od premiery, udostępniono planetarium po liftingu. Od wejścia witają nas czekoladowe ściany dawnej sali dydaktycznej. Najsłabszym ogniwem jest nadal kopuła, z czego zdają sobie sprawę twórcy planetarium — trudno jest naciągnąć materiał tak, by nie było widać jego załamań. Zapomniawszy jednak o tej drobnej niedogodności z przyjemnością wyruszamy w podróż na krańce Wszechświata. Lektor — dr Paweł Preś, pracownik naukowy Instytutu Astronomicznego — jest „odpowiednim człowiekiem na właściwym stanowisku”; przyjemnie słucha się jego opowieści. Nowy komputer znacznie lepiej radzi sobie z trudnym zadaniem wyświetlania gwiazd i ich konstelacji. Ogromne wrażenie robią podróże przez pustkę Kosmosu i zbliżanie do mgławic, galaktyk i gromad gwiazd. Fascynująca jest podróż przez Układ Słoneczny, który poznajemy z wielkiej odległości — tak, jak mogą widzieć go sondy kosmiczne. Nad całością czuwa specjalnie dostosowana wersja programu Stellarium. Seans przygotowany jest z myślą o szkołach gimnazjalnych i średnich, dlatego trwa ok. 45 minut — tyle ile godzina lekcyjna.


19 września 2009 r. jeszcze raz odwiedziliśmy wrocławskie „gwiezdne kino”. Kilka tygodni wcześniej zakupiono do niego nowy projektor — Epson TW-3000 (FullHD). Jakość wyświetlanego nieba poprawiła się przez to znacznie, gwiazdy przestały być wielkimi jak pięść płatami światła i zaczęły przypominać prawdziwe gwiazdy — nie punktowe co prawda, ale w każdym razie lepsze niż w niemowlęcym okresie działania planetarium rok wcześniej. Najsłabszym ogniwem wciąż pozostaje miękka kopuła, ale od pracowników Instytutu Astronomicznego wiem, że w planach jest budowa sztywnej kopuły.

Wszystkim zaangażowanym we wrocławskie cyfrowe „gwiezdne kino” serdecznie gratuluję i trzymam kciuki, by doczekali się planetarium z prawdziwego zdarzenia — takiego, na jakie zasługuje Wrocław! Zapraszam też do obejrzenia kilku zdjęć z „nowego” planetarium i do odwiedzenia jego strony WWW.

Planetarium w akcji

Planetarium w akcji

Planetarium w akcji

Planetarium w akcji

Planetarium po liftingu


Za pokazanie nam możliwości wrocławskiego planetarium dziękujemy naszym przyjaciołom, dr Uli Bąk-Stęślickiej oraz dr Markowi Stęślickiemu z Insytutu Astronomicznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Zapraszamy do odwiedzenia strony planetarium.

[ Strona główna | Podbój Polskich Planetariów | Planetaria | Informacje techniczne | Nowości | Mapa strony | PGP ]

Ostatnia aktualizacja: 24 września 2009


© 1999–2017 by Tomasz Lewicki

Dobra strona!

Creative Commons Spam Poison Valid XHTML Valid CSS2 Kubuntu PageRank