Wędrówka linią kolejową z Wałbrzycha do Kłodzka
Wnioski i konkluzje

Już na stacji w Kłodzku zaczynamy planować kolejną wyprawę. Mamy poczucie niedosytu — przecież nie wykonaliśmy całego planu i nie doszliśmy pieszo do Kłodzka. Ominęły nas dwa mosty: nad Ścinawką pomiędzy Gołogłowami a Ścinawicą oraz nad Nysą Kłodzką w Kłodzku. Przydałoby się również obejrzeć z bliska "Czarny Most" w Nowej Rudzie oraz sfotografować z zewnątrz (w tym "z dołu") różne obiekty na trasie, a zwłaszcza wysokie wiadukty. Więcej czasu warto spędzić w Ścianawce Średniej — obejrzeć tzw. "mały dworzec", kompletnie zardzewiałe wraki parowozów albo ruszyć szlakiem nieczynnej linii do Tłumaczowa i dalej do Czech.

Z drugiej strony jednak nie zakładaliśmy się z nikim, że przejdziemy całą trasę. Na pomysł wyprawy wpadliśmy dwa lata temu, ale z różnych powodów odkładaliśmy jego realizację aż do teraz. Wędrowaliśmy dla czystej przyjemności, a nie dla udowodnienia sobie albo komuś czegoś bliżej nieokreślonego. Mieliśmy po prostu ochotę niekonwencjonalnie spędzić czas i obejrzeć z niecodziennej perspektywy tę nieco zapomnianą trasę; uwiecznić ją zarówno w pamięci, jak i "na kliszy". Obym był fałszywym prorokiem, ale za kilkanaście lat wielu obiektów widzianych przez nas i pasażerów jeżdżących tą linią przez ponad 130 lat może już nie być. Zresztą ich znikanie już trwa: wystarczy choćby porównać nasze zdjęcia z Głuszycy Górnej z zamieszczonymi tutaj — widać, że zniknęła wiata peronowa, prawdopodobnie dlatego, że odcinała dostęp światła do zamieszkanej części dawnego budynku stacyjnego (łatwo ją poznać po oknach wymienionych na plastikowe). Zresztą porównywanie aktualnych zdjęć i opisów tej trasy z wykonanymi stosunkowo niedawno temu (rok, najwyżej kilka lat) wskazuje, że ta piękna linia — swego czasu jeden z głównych szlaków komunikacyjnych państwa niemieckiego — ulega stałej degradacji. Gdy ją budowano, była arcydziełem sztuki inżynieryjnej. Wspaniałe wysokie wiadukty śmiało poprowadzone po łukach, trzy długie tunele (a właściwie sześć!) na przestrzeni zaledwie kilkunastu kilometrów, pieczołowicie utrzymywane stacje z przejściami podziemnymi, charakterystyczna architektura kolejowych budynków z czerwonej cegły (teraz gdzieniegdzie zeszpeconej — choćby w Głuszycy — burą farbą), ciasne łuki i zakręty w górach i w końcu wyjazd na rozległe, łagodne przestrzenie Obniżenia Ścinawki — podczas przejazdu z Berlina do Wiednia i wiele lat później taka podróż musiała robić ogromne wrażenie. Szkoda, ogromna szkoda, że ten niezwykły zabytek techniki został prawie zupełnie zapomniany…

Pociąg pokonywał tę trasę w kilkadziesiąt minut. My założyliśmy, że na przejście 51 km z Wałbrzycha do Kłodzka wystarczą nam dwa dni marszu od rana do wieczora, biorąc pod uwagę fakt, iż będziemy musieli zmierzyć się z uciążliwym dla nóg podłożem. Teraz wiemy, że lepszym pomysłem byłoby rozłożenie trasy na trzy odcinki po około 16-17 km dziennie. Dałoby nam to więcej czasu na oglądanie trasy nie tylko "z góry", ale i "z dołu". Niestety, umówione niedzielne spotkanie niejako wymusiło na nas takie, a nie inne planowanie. Jednak to nie brak czasu zdecydował o przerwaniu wędrówki zaledwie 7 km od celu — nie wytrzymały moje stopy, krzyczące "Dość!" w spotkaniu z kolejowym tłuczniem.

Gdybym miał jednym zdaniem odpowiedzieć na pytanie, czy warto było spędzić połowę długiego majowego weekendu na torach pomiędzy Wałbrzychem i Kłodzkiem, odpowiedziałbym: "tak, oczywiście!". Ale z odpowiedzią, czy zrobiłbym bym to jeszcze raz, byłbym ostrożniejszy ;)

PS. Mam nadzieję, że w niedługim czasie dodam kolejną porcję zdjęć wykonanych "z dołu" — prawdopodobnie jako osobną galerię.


Sporo odnośników do stron bezpośrednio lub pośrednio związanych z opisywaną linią podałem przy opisach zdjęć, tutaj tylko je podsumuję. Niektóre z cytowanych artykułów nie dotyczą bezpośrednio samej trasy kolejowej, ale miejscowości z nią związanych:

Koleje Dolnośląskie S.A. — obecny przewoźnik. Prowadzi cztery pary szynobusów na dobę oraz jedną parę na odcinku Kłodzko-Nowa Ruda (rozkład jazdy)
http://www.kolej.one.pl/_fervojoj/LINIE/NORMALNE/WAL-KLO/INDEX.HTM (kopalnia wiedzy o nieistniejących lub zapomnianych liniach kolejowych Dolnego Śląska z bardzo bogatą literaturą) oraz pochodzący z tego serwisu obszerny artykuł "Zapomniane linie kolejowe w województwie wałbrzyskim" Andrzeja Scheera
http://www.neurode.private.pl/kolej.htm
http://www.radio.com.pl/czaswolny/podroze/tresc.asp?tId=165
http://www.i-b.pl/gt/archiwum.php?nr=009&str=029
http://www.nowaruda.info/140.htm

[ Frombork | Podróże | Rozmaitości | Strona główna | Informacje techniczne | Nowości | Mapa strony ]

Ostatnia aktualizacja: 26 maja 2008

© 1999–2017 by Tomasz Lewicki

Dobra strona!

zg_Creative Commons zg_Spam Poison Valid XHTML Valid CSS2 Kubuntu KDE Desktop Environment PageRank
Strona stworzona przy pomocy Quanta Plus