Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika w Chorzowie

Roman Janiczek

Poniższy artykuł został opublikowany w miesięczniku "Urania" z października 1956 r. Przygotowanie i publikacja wersji elektronicznej za zgodą redakcji czasopisma "Urania-Postępy Astronomii".

Idea powstania

Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii już w roku 1949 powziął myśl budowy ludowych obserwatoriów astronomicznych, położonych w różnych miastach naszego kraju. Zadaniem ich byłoby demonstrowanie ciekawych obiektów astronomicznych nie tylko coraz liczniejszym rzeszom miłośników astronomii skupionych w PTMA, lecz również ogółowi naszego społeczeństwa.

Pierwsze takie obserwatorium pod nazwą "Ludowe Obserwatorium Astronomiczne im. Mikołaja Kopernika" miało stanąć pod kopcem Kościuszki w Krakowie.

W roku 1951 we Wrocławiu uruchomiono małe Planetarium Zeissowskie zmontowane i skompletowane przez prezesa Koła PTMA inż. Czetyrboka. Wtedy ugruntowała się myśl, by ważniejsze ludowe obserwatoria astronomiczne wzbogacić przez łączenie ich z planetariami. Prezes Zarządu Głównego, inż. W. Kucharski wszczął starania o sprowadzenie z Jeny (NRD) czterech aparatur dla zainstalowania ich w Krakowie, Warszawie, Poznaniu i Białymstoku.

Realizacja budowy pierwszego Planetarium i Obserwatorium w Krakowie natrafiała jednak na różne trudności. Zdecydowano więc urządzić tymczasowo Ludowe Obserwatorium Astronomiczne na wzgórzu Wawelskim od strony Placu Bernardyńskiego.

Nadszedł rok 1953 uznany przez Światową Radę Obrońców Pokoju, jako rok Kopernikowski.

Wtedy na Śląsku powstała myśl, by na najwyższym punkcie okolicy we wspaniałym, budującym się wtedy Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku, położonym między Stalinogrodem [Katowicami — TL] a Chorzowem zbudować pierwsze w Polsce duże planetarium. Zdecydowano, że równocześnie mieścić się tu będzie Obserwatorium Astronomiczne dostępne dla szerokiej publiczności.

Realizacja

Jesienią roku 1953 rozpoczęła się realizacja budowy na podstawie pięknego projektu krakowskiego architekta inż. Zdzisława Solawy. Planetarium położone jest na terenie górniczym. Władze górnicze zgodziły się na częściowe tylko zabezpieczenie budynku przez rezygnację z eksploatacji jedynie płyciej leżących warstw węgla. Stąd wynikła konieczność budowy specjalnego typu fundamentowania. Dla kopuły planetarium zbudowano oddzielny fundament w postaci żelbetowej skrzyni, gwarantującej pełne zabezpieczenie w wypadku ruchów terenu. Również zupełnie oddzielny fundament otrzymał słup podpierający refraktor. Resztę budynku potraktowano jako zwykły parterowy obiekt, nie wymagający zbytnich zabezpieczeń. Prace projektowe oparto na ekspertyzach prof. dra inż. F. Wasilkowskiego, prof. dra inż. W. Budryka i prof. inż. W. Pogany'ego.

Projekty konstrukcyjne i obliczenia statyczne wykonali: mgr inż. T. Bocheński oraz mgr inż. Z. Tombińsk. Wykonawstwo budowy zostało zlecone Stalinogrodzkiemu Przemysłowemu Zjednoczeniu Budowlanemu. Siatka stalowa pod żelbetową kopułę planetarium podtrzymująca płócienny ekran została wykonana przez Wyższą Szkołę Inżynierską w Częstochowie. Obrotowa kopuła Obserwatorium wykonana została w konstrukcji stalowej przez Chrzanowskie Zakłady Przemysłu Terenowego.

Organizację instytucji, jej uruchomienie (oraz później dalsze prowadzenie działu naukowo-pedagogicznego) zostało powierzone autorowi tego artykułu przez Ministerstwo Oświaty jako zwierzchnią władzę. Wyposażenie w aparaturę naukową oparto na ekspertyzach prof. dra Jana Gadomskiego oraz prof. dra Stefana Piotrowskiego z Warszawy.

Specjalne nasilenie prac budowlanych i wykończeniowych miało miejsce w drugiej połowie roku 1955 tuż przed uroczystym otwarciem planetarium, które odbyło się dnia 4 grudnia tegoż roku. Od tego czasu planetarium jest stale czynne (z wyjątkiem poniedziałków) dając codziennie 2-4 seansów. Do końca maja 1956 r. w seansach planetarium wzięło udział łącznie około 100 000 osób. Obserwatorium Astronomiczne zostało udostępnione publiczności w ciągu kwietnia 1956 roku.

Piękny budynek planetarium i obserwatorium góruje nad okolicą. Ogólna kubatura budynku wynosi 19000 m3. Szczyt kopuły planetarium posiada rzędną 343 metry nad poziom morza. Orientacyjne współrzędne geograficzne wynoszą: długość 18°59', szerokość 50°17'.

Wyposażenie

Budynek wykończony jest pięknie. Po wielkich marmurowych schodach wkraczamy do okrągłego hallu, skąd schodami dostajemy się do foyer, biegnącego dokoła sali planetarium. Z hallu możemy też przejść do pierścieniowego korytarza części parterowej budynku. Okna po wewnętrznej stronie ukazują okrągły dziedziniec o średnicy 33 m, który jest wielkim zegarem słonecznym o 9-metrowej wskazówce. Ten największy zegar w Europie skonstruował dr Tadeusz Przypkowski z Jędrzejowa. Po zewnętrznej stronie korytarza szereg drzwi prowadzi do różnych pomieszczeń. Tu mieszczą się: bogata biblioteka zawierająca wiele dzieł po prof. T. Banachiewiczu, pięknie urządzona czytelnia, reprezentacyjna sala konferencyjna, pracownie naukowe, pokoje administracyjno-biurowe, mieszkania i pokoje służbowe i wreszcie efektowne wejście, gdzie poprzez specjalny mały hall i potem w górę schodami dostajemy się do obserwatorium oraz na taras leżący nad parterową częścią budynku.

Tak wykończenie wnętrz, jak i umeblowanie kierowane było bardzo pieczołowicie przez architektów. Stąd estetyczne wrażenia są bardzo dodatnie.

W wielkiej sali planetarium płócienny ekran, średnicy 23 m, zakończony jest od dołu piękną świetlną panoramą Śląska, tak jak ona rzeczywiście przedstawia się ze wzgórza, na którym stoi budynek. W środku sali znajduje się aparatura wykonana przez Zakłady Zeissa. Układy optyczne, automatyka, budowa pulpitu i urządzeń sterujących są wykonane najbardziej nowocześnie.

Przy pomocy tej aparatury można pokazać: gwiazdy całej sfery niebieskiej do 6,5 wielkości [gwiazdowej], południk niebieski, równik niebieski i ekliptykę z nazwami miesięcy, ruch dzienny sfery niebieskiej, ruch Słońca, Księżyca i pięciu jasnych planet na sferze niebieskiej, zmianę nachylenia osi świata, ruch precesyjny, nazwy gwiazdozbiorów, obrazy niektórych gwiazdozbiorów, gwiazdy spadające, obraz Układu Słonecznego oglądanego z odległości 1,4 miliarda kilometrów, niektóre gwiazdy zmienne, paralaktyczny ruch Syriusza. Prócz tego zamówiono dodatkowo i winny nadejść w najbliższych miesiącach rzutniki dla zaćmień Słońca i Księżyca oraz dla komety Donatiego.

Planetarium wyposażone jest też w nieznaczną na razie ilość przeźroczy, które rzutowane na płócienny ekran, wzbogacają treść prowadzonych prelekcji. W najbliższym czasie zostanie zainstalowana aparatura kinowa normalnotaśmowa dla demonstrowania filmów naukowych. W kopule obserwatorium znajduje się duży refraktor Zeissowski o średnicy obiektywu 300 mm i ogniskowej 4500 mm wyposażony w szereg okularów o długościach ogniskowych 100, 63, 40, 25, 16, 10 i 6 mm; możemy więc uzyskiwać powiększenia 45, 72, 112, 180, 280, 450 i 750 razy. Prócz tego obserwatorium posiada — również z Zakładów Zeissa — trzy niewielkie refraktory o średnicy obiektywu 80 mm, ogniskowej 1200 mm i okularach o ogniskowych 40, 16 i 10 mm, czyli o powiększeniach 30, 75 i 120 razy. W najbliższym czasie ma jeszcze nadejść podwójny astrograf z obiektywami o 20 cm średnicy.

Światła i cienie

Gdyby zbudowane planetarium i obserwatorium było u nas pierwszym i ostatnim może można byłoby poprzestać na wyliczeniu wspaniałości budynku i bogactwa wyposażenia. Jednakże mamy nadzieję, że z czasem niejeden podobny gmach stanie na naszych ziemiach. Za parę lat na przykład stanie planetarium i obserwatorium w Warszawie. I dlatego popatrzmy też na odwrotną stronę medalu. Po światłach zobaczymy cienie. Tu należałoby od razu w dużym stopniu rozgrzeszyć projektantów, gdyż wobec braku wyraźnych decyzji co do obserwatorium, wobec pośpiechu budowy oraz pewnych tendencji oszczędnościowych sam budynek nie mógł lepiej wypaść. Cienie — chociaż jest ich wiele — nie decydują o ogólnych wartościach instytucji, jako pięknej i bogatej placówki.

A więc: ciasnota pomieszczeń. Tak pokoje biurowe, jak czytelnia i pomieszczenia mieszkalne zostały zaprojektowane według normatywów, które w reprezentacyjnym budynku mogły nie mieć zastosowania.

Część parterowa jest podpiwniczona, pomieszczenia te jednak zostały od razu zbudowane, jako nieużytkowe, za płytko bowiem położono stopy fundamentowe, przy czym z piwnic nie usunięto ziemi. Ponieważ ze względów architektonicznych należało usytuować kopułę planetarium oraz reprezentacyjne schody od strony południowej, więc drugie wejście do części mieszkalnej połączonej z garażem dla samochodu zostało umieszczone po stronie północnej. Stąd mieszkania usytuowano od północy i północnego wschodu. Natomiast biura wypadły od strony południowej. Kotłownia opalana gazem umieszczona została pod pokojami mieszkalnymi astronoma.

W tak reprezentacyjnym, nowowybudowanym gmachu istnieje tylko jedna sala mogąca pomieścić większą ilość osób, tj. główna sala planetarium z pomieszczeniami dla 400 osób. Największe następne pomieszczenie — pomijając hall średnicy 7 m — to czytelnia, gdzie przewidziane jest miejsce maksimum dla 50 osób. Brak jakiejkolwiek sali, gdzie mogłyby odbywać się odczyty i dyskusje przy obecności 100 lub 200 osób. Przy wejściu brak przedsionka kasowego. Kasa znajduje się wewnątrz hallu, skąd równocześnie można bezpośrednio przejść do obu szatni, do palarni, do toalet poprzez drzwi wahadłowe do korytarza prowadzącego do wszystkich pomieszczeń na parterze i schodami do góry do sali planetarium. Utrzymanie porządku i kontroli jest wobec tego poważnym zagadnieniem.

Na tarasie, gdzie mają się odbywać pokazy nieba przez małe lunety, brak odpowiedniego pomieszczenia dla ich przechowywania. W kopule obserwatorium przy tak dużym instrumencie, gdzie może znaleźć się stosunkowo znaczna ilość ludzi, należało zastosować ruchomą podłogę.

Osobnym i bardzo ciekawym zagadnieniem jest zasłonięcie nieba dla głównej lunety od strony południowo-zachodniej przez kopułę planetarium. Odległość środka kopuły planetarium od osi lunety wynosi 48 metrów; promień kuli kopuły 12,50 m. Horyzont lunety leży około 2,0 m niżej niż środek kopuły, stąd uzyskujemy zasłonięcie nieba po stronie południowo-zachodniej do wysokości 17,5°. Ciekawe, ile jest w świecie nowozbudowanych obserwatoriów astronomicznych, które dobrowolnie zasłaniałyby sobie południowe części nieba? Nie chcemy tu analizować ani możliwości obserwacji obiektów niebieskich tuż nad horyzontem, ani specyfiki Śląska, lecz wydaje się, że może zajść okoliczność, że dobrze byłoby akurat w tym kierunku, gdzie przeszkadza teraz kopuła planetarium, dokonać obserwacji.

A czyż nie jest też ciekawe usytuowanie ogromnego zegara słonecznego na podwórzu? Zegar ten "chodzi" tylko przy stosunkowo wysokim położeniu Słońca na niebie, gdyż przy niskim położeniu Słońca dziedziniec leży w cieniu.

Przed gmachem planetarium stanął kolosalny, masywny, wysoki na 5 m pomnik Kopernika, który według zgodnej opinii artystów jest udany i zharmonizowany z budynkiem. W imię prawdy trzeba jednak powiedzieć, że znaczniejsza ilość nie artystów i nie fachowców wypowiada się bardzo rozmaicie o pomniku. Skończymy na tym, pomijając już drobniejsze usterki budowy przysłowiem "nie ma róży bez kolców".

Wnioski

Najważniejszy wniosek ogólnej natury jest ten, by przyszły użytkownik zawsze wcześniej wchodził we wszelkie problemy budowy i nie pozostawiał wolnej ręki architektom, którzy lubią rozstrzygać stopień ważności zagadnień, stawiając swój punkt widzenia estetyki na pierwszym miejscu.

Następny wniosek, że jeśli buduje się instytucję pierwszą w kraju, to warto by przedtem zobaczyć parę podobnych, istniejących już w świecie.

Autor niniejszego artykułu w ciągu stycznia br. odwiedził moskiewskie planetarium. Opisane ono jest wyczerpująco w "Uranii" nr 12 (1955). Gdy widzimy wielostronność prowadzonych tam prac, pięknie urządzony niewielki ogród-park astronomiczny, pełny realistycznych pomników sławnych astronomów, małych lunet różnych typów oraz różnych urządzeń i pomocy astronomicznych, nieodparcie nasuwa się wniosek, że dla naszego planetarium należy zbudować drugi pomocniczy budynek, gdzie znalazłyby swe pomieszczenia: duży refraktor z ruchomą podłogą, dodatkowe sale wykładowe, pracownie amatorów astronomii itp.

W obecnym obserwatorium mógłby znaleźć pomieszczenie astrograf. Pewien niewielki obszar parku z istniejącym budynkiem oraz nowym budynkiem pomocniczym należy przeznaczyć na urządzenie parku astronomicznego z małymi lunetami oraz rozmaitymi pomocniczymi urządzeniami.

Wtedy powstanie placówka, gdzie będą istnieć warunki dla naprawdę szeroko pomyślanej pracy popularyzacyjno-naukowej, gdzie będzie wiele możliwości różnorodnej i wszechstronnej pracy.

[ Strona główna | Podbój Polskich Planetariów | Planetaria | Astronomia | Podróże | Informacje techniczne | Nowości | Mapa strony | PGP ]

Ostatnia aktualizacja: 24 lutego 2009


© 1999–2017 by Tomasz Lewicki

Dobra strona!

Creative Commons Spam Poison Valid XHTML Valid CSS2 Kubuntu PageRank