Fromborskie planetarium — podsumowanie z 1974 roku

Edith Jurkiewicz-Pilska

Poniższy artykuł został opublikowany w miesięczniku "Urania" z listopada 1974 r. Przygotowanie i publikacja wersji elektronicznej za zgodą redakcji czasopisma "Urania-Postępy Astronomii".

Od marca pracuję we fromborskim Planetarium. Jest to, moim zdaniem, wystarczająco długi okres, aby móc odpowiedzieć na pytanie nurtujące z pewnością tych wszystkich, z inicjatywy których Planetarium powstało: czy jest ono potrzebne? Mogę śmiało dać odpowiedź twierdzącą. Planetarium we Fromborku cieszy się dużą popularnością i nie będzie świeciło pustkami nawet w okresie posezonowym. W sezonie nikogo nie trzeba zapraszać do odwiedzenia Planetarium. Jest wręcz przeciwnie: wielu nie może w ciągu krótkiego nieraz pobytu we Fromborku dostać biletu. Bilety są bowiem zazwyczaj sprzedane już około godz. 10 na wszystkie seanse. Przed sezonem (od marca do końca kwietnia) organizowałam spotkania w Planetarium z młodzieżą ze szkoły fromborskiej. W przyszłości zorganizowane będą normalne zajęcia z astronomii dla uczniów szkół z Braniewa i Elbląga.

Odczuwa się brak dobrego sprzętu astronomicznego — mówiąc inaczej — małe obserwatorium przy Planetarium bardzo by się przydało. W Planetarium omawiam również pewne zjawiska występujące na powierzchni Słońca. To wszystko nie byłoby tak gołosłowne, gdyby można było np. od razu po seansie (o ile byłaby naturalnie pogoda) pokazywać plamy na Słońcu. Co bardziej zagorzałych miłośników astronomii można byłoby zapraszać na obserwacje rozgwieżdżonego nieba. Talka (konfrontacja nieba sztucznego z rzeczywistym byłaby niezwykle cenna. Dyrekcja Muzeum Mikołaja Kopernika (Planetarium podlega bezpośrednio Muzeum) poczyniła pewne starania w kierunku otrzymania dobrych lunet. Niedaleka przyszłość pokaże, czy spełnią się nasze nadzieje.

A teraz bardzo krótko omówię, jakie są możliwości fromborskiego Planetarium.

Aparatura planetarium [w czasie pisania artykułu typu ZKP1, od 1978 r. zastąpiona przez ZKP2 — TL] jest niezwykle prosta, nie ma więc żadnych kłopotów z jej obsługą. Średnica kopuły wynosi 8 m. Główny projektor o kształcie kuli ma 31 obiektywów, z których każdy obejmuje inny obszar nieba, tak że w sumie widać ok. 5000 gwiazd (do 6 wielkości gwiazdowej) nieba północnego i południowego. Położenia gwiazd i ich jasności odpowiadają rzeczywistości. Poświęcam więc chwilę czasu (seans trwa zazwyczaj 30 minut) na omówienie przyczyn różnicy jasności gwiazd, zwracam też uwagę na to, że niebo w planetarium tylko przypomina prawdziwe — brak jest scyntylacji i różnic w barwach gwiazd. Osobny projektor rzutuje na kopułę Drogę Mleczną. Na niebie północnym widać gromadę Praesepe w Raku podwójną gromadę h i χ w Perseuszu oraz galaktykę w Andromedzie. W związku z tym nie omijam okazji omówienia gwiazd podwójnych (także gwiazd zmiennych zaćmieniowych typu Algola), wielokrotnych, gromad gwiazd, galaktyk. Jest to temat cieszący się szczególnym zainteresowaniem słuchaczy. Korzystam ze slajdów, które przedstawiają co ciekawsze tego typu obiekty.

Aparatura wyposażona jest w dodatkowe projektory planet, Słońca, Księżyca, przeciwsłońca i punktu Barana. Korzystając z rocznika astronomicznego i atlasu nieba ustawia się planety, Słońca i Księżyca na tle gwiazd na dany dzień. Umożliwia to widzom porównanie tego co widzieli w Planetarium z prawdziwym niebem. Odpowiednia przysłona w projektorze Księżyca pozwala na pokazywanie Księżyca w aktualnej fazie.

Zmianę wyglądu nieba uzyskuje się na skutek: 1) Ruchu dziennego nieba. 2) Ruchu bieguna — zmiany szerokości geograficznej. 3) Ruchu precesyjnego.

Niebo południowe można oglądać w planetarium tylko z równika. Niestety na niebie południowym brak Obłoków Magellana. Nie rezygnuję też z pokazywania tak zdawałoby się trudnej sprawy, jaką jest wędrówka bieguna na tle gwiazd. To, że w pobliżu północnego bieguna niebieskiego nie świeciła zawsze Gwiazda Polarna, jest dla większości słuchaczy zaskoczeniem. Wiem z doświadczenia, jak pasjonująca jest dla nich ta dziwna "wędrówka w czasie". Jest również projektor sztucznego satelity — można zmieniać jego jasność i kierunek przelotu, przesuwać tor. Sztuczne satelity to temat bez dna.

Planetarium fromborskie jest typowym szkolnym planetarium, a więc jego aparatura zaopatrzona jest w projektory umożliwiające rzutowanie na kopułę linii takich jak równik, ekliptyka, horyzont, koło pionowe i godzinne. Markuje się położenie północnego bieguna niebieskiego za pomocą kółeczka z kątem godzinnym i skalą. Można więc bardzo poglądowo przedstawiać zagadnienia z astronomii sferycznej.

Planetarium mieści się w ośmiobocznym bastionie. Kopuła nie jest więc widoczna z zewnątrz. Zewnętrzna część kopuły to plastyczna mapa powierzchni Księżyca — oczywiście tej widocznej z Ziemi. Nad dokładnością w jej wykonaniu czuwał mój poprzednik, Marek Lewandowski. W wieży Radziejowskiego (wieża ta wznosi się nad bastionem) ma 1 piętrze organizowane są wystawy astronomiczne. Obecnie jest wystawa instrumentów astronomicznych używanych za czasów Mikołaja Kopernika; można obejrzeć meteoryty i dawne przyrządy służące do obserwacji plam na Słońcu, oraz, co najważniejsze, jedyne w Polsce wahadło Foucaulta. Taras wieży Radziejowskiego jest doskonałym punktem obserwacyjnym. (…)

Podsumowując — małe planetarium we Fromborku może dać dużo satysfakcji prowadzącemu w nim zajęcia. Trzeba tylko umieć wykorzystać wszystkie jego możliwości, a w razie potrzeby uzupełnić dodatkowymi pomocami i dydaktycznymi.

[ Strona główna | Podbój Polskich Planetariów | Planetaria | Astronomia | Podróże | Informacje techniczne | Nowości | Mapa strony | PGP ]

Ostatnia aktualizacja: 20 lutego 2009


© 1999–2017 by Tomasz Lewicki

Dobra strona!

Creative Commons Spam Poison Valid XHTML Valid CSS2 Kubuntu PageRank