Ślady posługiwania się triquetrum na twarzy Mikołaja Kopernika

Tadeusz Marcinkowski

Poniższy artykuł został opublikowany w miesięczniku "Urania" w lipcu 1974 r. Przygotowanie i publikacja wersji elektronicznej za zgodą redakcji czasopisma "Urania-Postępy Astronomii".

Jeszcze i dzisiaj niektórzy znawcy podobizn Mikołaja Kopernika uważają portret sztrasburski za najbardziej wierny wizerunek wielkiego astronoma, nie odpowiada to jednak prawdzie. Z tym mylnym poglądem rozprawił się zresztą już S. R. Brzostkiewicz w artykule zamieszczonym w Uranii.

Portret sztrasburski jest tylko kopią pierwotnego obrazu T. Stimmera. Sam zaś obraz został niestety bezmyślnie i bezpowrotnie zniszczony podczas renowacji słynnego zegara z katedry sztrasburskiej. Kopia zdradza rękę niezgorszego wprawdzie rzemieślnika, ale nie artysty malarza. Nie można jej uznać za wierną, i to wbrew napisowi, który na niej widnieje usiłując przekonać widza słowami "…vera effigies…".

Całe szczęście, że Stimmer oprócz tego obrazu wykonał rysunek do drzeworytu. Z tego to właśnie rysunku pochodzi drzeworyt zamieszczony w książce Reussnera, wydanej w 1587 roku.

Jeszcze wierniej niż sam drzeworyt oddaje rysy twarzy Kopernika lustrzana wersja tegoż drzeworytu. Wiąże się to z techniką drzeworytnicza. Albowiem rysunek T. Stimmera musiał odpowiadać tej właśnie, odwróconej wersji drzeworytu.

Na rysunkach tych (drzeworyt i jego lustrzane odbicie) można zauważyć w okolicy jednego z łuków brwiowych drobne zniekształcenie przypominające bliznę. Na wersji lustrzanej jest to lewy łuk brwiowy. Podobną zmianę można dostrzec na drzeworycie kaufmanowskim. Tu również znajduje się ona po lewej stronie.

Szczególnie interesujące jest jednak to, że w znanym powszechnie portrecie toruńskim Mikołaja Kopernika widać w tym samym miejscu wyraźne zmiany w skórze.

Znawcy techniki malarskiej i historycy sztuki opisywali te zmiany jako "bliznę". Są one tym ciekawsze, że autor portretu toruńskiego zaznaczył je wyraźnie już pod warstwą farby malarskiej (tempery) w pierwotnym rysunku, co stwierdzono w toku ekspertyz wykonanych za pomocą prześwietlania obrazu.

Niejednokrotnie uważnie przyglądałem się temu portretowi, pragnąc dociec jaka jest etiologia tych zmian skórnych. Uważam, że szczegóły jakie się tu dostrzega bynajmniej nie dają podstaw do rozpoznania blizny. Uzasadniłem to obszernie w referacie wygłoszonym podczas Kopernikowskiego Sympozjum Lekarskiego w Olsztynie (w Planetarium) w 1973 roku. Zmiany w skórze w pobliżu wewnętrznego kąta oka (przyśrodkowego) stanowią niewielkie miejscowe pogrubienie naskórka, połączone z zanikiem warstwy brodawkowej skóry i przebarwieniem, oraz być może — niewielkim lokalnym obrzękiem. Towarzyszy temu brak oraz przerzedzenie włosów w obrębie przyśrodkowej (przynosowej) części lewego łuku brwiowego.

Tego rodzaju zmiany w skórze tej okolicy twarzy łatwo mogły powstać w związku z licznymi i częstymi obserwacjami astronomicznymi, dokonywanymi za pomocą triquetrum. Wiadomo, że Kopernik był niezmordowany w tym zakresie. Jego pomiary były niezwykle dokładne, co m.in. potwierdził wysłannik słynnego duńskiego astronoma Tychona Brahe. Ażeby zwiększyć dokładność swoich pomiarów, niewątpliwie Kopernik dość mocno opierał jedno z trzech ramion triquetrum o górny brzeg oczodołu, gdzie tuż pod skórą znajduje się twarde podłoże kostne. W ten sposób na skutek miejscowego nacisku na tkanki miękkie, czemu towarzyszyło również ocieranie końca ramienia triquetrum o powierzchnię skóry, łatwo mogło dojść do miejscowego zaburzenia krążenia z jego następstwami w postaci takich właśnie zmian, jak to wyżej przedstawiono, przy czym powierzchowne, mechaniczne ocieranie skóry łuku brwiowego sprzyjało wypadaniu lub nadłamywaniu włosów brwi.

Ostatnia aktualizacja: 25 lutego 2009

[ Frombork | Książki i artykuły o Fromborku]

[ Strona główna | Informacje techniczne | Nowości | Mapa strony | PGP ]

© 1999–2017 by Tomasz Lewicki

Dobra strona!

Creative Commons Spam Poison Valid XHTML Valid CSS2 Kubuntu PageRank